A potem Jacek zaproponował spacer. Ola bez wahania się zgodziła. Szybko się przebrała w ciemne rurki i niebieską bluzkę, założyła jeszcze bluzę tak samo jak Jacek. Około 13:00 wyszli z domku i ruszyli w stronę lasku trzymając się za ręce. Na początku normalnie sobie szli, potem sami nie wiedzieli kiedy zaczęli się gonić i bawić. Zachowywali się jak dzieci, ale zupełnie im to nie przeszkadzało. Później Ola położyła się na trawie, a Jacek obok niej i zaczął ją łaskotać.
- Jacek możesz przestać? - Spytała Ola śmiejąc się
- Przestanę za buziaka, takiego namiętnego. - Powiedział Jacek nadal ją łaskocząc.
- I co jeszcze, kilo pomarańczy? - Spytała z żartem Ola.
- O ty. - Powiedział Jacek i jeszcze bardziej ją łaskotał.
- No dobrze przestań. - Powiedziała Ola łapiąc go za dłonie, a po chwili złożyła mu na ustach gorący pocałunek. Później wstali z trawy i ruszyli na dalszy spacer. Znowu się ganiali i bawili zupełnie jak dzieci. Nagle Jacek przypomniał sobie o pewnym miejscu, postanowił pokazać je Oli.
- Ola chodź pokażę Ci coś. - Powiedział Jacek chwytając za jej drobną dłoń.
- Gdzie? Co?- Pytała Ola, ale Jacek nie odpowiadał po prostu prowadził Olę. Wiedział, że to miejsce się jej spodoba. Po około 10 minutach byli praktycznie na miejscu. Jacek zakrył oczy Oli dłońmi i ominęli ostatnie drzewo.
- To tu. - Powiedział Jacek odsłaniając oczy Aleksandry.
A ona zaniemówiła z zachwytu przed sobą ujrzała polanę otoczoną drzewami, na której rosły kwiaty i był mały staw w kształcie serca. Ola zaniemówiła przez dłuższą chwilę.
- Ola? - Spytał Jacek.
- Tak? - Spytała Ola wyrywając się ze swojego letargu.
- Czemu nic nie mówisz? - Spytał Jacek
- Podziwiam. Tu jest pięknie. - Powiedziała Ola.
- Też mi się podoba. - Powiedział Jacek i objął Olę w pasie ta przytuliła się do niego.
Ola nie mogła wyjść z podziwu. Potem spędzili 3 godziny w tym miejscu, porobili sobie kilka zdjęć komórkami.
4 godziny później:
Ola i Jacek zgłodnieli dlatego postanowili wracać do domku, kiedy byli już w połowie drogi Ola nie fortunnie stanęła i upadła.
- Coś Cię boli? - Spytał Jacek kucając obok Olki
- Noga. Rzekła Ola.
Jacek delikatnie odsunął nogawkę od spodni Oli i zaczął naciskać robił to bardzo delikatnie.
- Ała! - Ola jęknęła z bólu.
- Chyba skręciłaś kostkę. - Powiedział Jacek.
- Cholera. - Powiedziała Ola i posmutniała.
- Ej nie smuć mi się tu. - Rzekł Jacek, wziął Olę na ręce i ruszył do domku wszedł, położył Olę na łóżko i wyszedł. Po chwili wrócił z bandażem i maścią. Delikatnie i starannie posmarował kostkę Oli i owinął.
- Ja idę zrobił kanapki, a ty odpoczywaj. - Powiedział Jacek, pocałował Olę i wyszedł. Nie było go około 15 minut przez ten czas Olę zmuliło i zasnęła. Po 15 minutach Jacek wszedł do sypialni z talerzem kanapek. Gdy zobaczył śpiącą Olę uśmiechnął się, odstawił talerz na stolik, podszedł po cichu i przykrył ją kocem, a sam usiadł na krześle i zaczął jeść...
Cześć wam. Oto kolejny rozdział. Jak wam się podoba?? Jaki będzie ciąg dalszy?? Jak myślicie??
Pozdrawiam.
Gosia.
wtorek, 3 listopada 2015
Decyzja.
Kochani jeszcze wczoraj miałam zawiesić blog. Ale zostaję dla was i samej siebie. Lajkujcie stronkę na fb ~Domagamy się by Ola Wysocka i Jacek Nowak byli razem~
Ich związek nie jest jeszcze przesądzony!
Olga napisałaś słowa "Jeżeli kochasz pisać, to rób to mimo przeciwności." To chyba najbardziej uderzyło w moje serce dziękuje Ci za to.
Przez wczorajszy odcinek naszego serialu przyszedł mi pomysł na miniaturkę. Może chcecie, żebym ją dodała?
Pozdrawiam.
Gosia.
Ich związek nie jest jeszcze przesądzony!
Olga napisałaś słowa "Jeżeli kochasz pisać, to rób to mimo przeciwności." To chyba najbardziej uderzyło w moje serce dziękuje Ci za to.
Przez wczorajszy odcinek naszego serialu przyszedł mi pomysł na miniaturkę. Może chcecie, żebym ją dodała?
Pozdrawiam.
Gosia.
poniedziałek, 2 listopada 2015
Zawiesić blog czy nie zawiesić??
Kochani po dzisiejszym odcinku naszego serialu mam mieszane uczucia. Waham się czy zawiesić bloga czy jednak nie. Z Jednej strony dziwnie mi będzie pisać o Oli i Jacku jako parze skoro już nie są razem... :( A z drugiej kocham pisać o nich opowiadania. Co robić??
Pomóżcie proszę.
Pozdrawiam.
Gosia.
Pomóżcie proszę.
Pozdrawiam.
Gosia.
Odcinek 117 "Policjantki i policjanci".
Kochani widzieliście dzisiejszy odcinek naszego serialu. Ja tak i zagotowałam się w sobie. Ola zerwała z Jackiem. :( No nie wierzę. Pytam was po co dawała mu nadzieję i w ogóle chociaż może jest w ciąży i boi się reakcji ojca... Sama nie wiem. A wy co o tym myślicie?
Pozdrawiam.
Gosia.
Pozdrawiam.
Gosia.
2.10. Przyjaciel czy wróg?
Godzina 9:00 Jacka i Olę Obudził dzwoniący budzik. Oboje udali się do kuchni.
- Zjadła bym naleśniki a ty? - Spytała Ola.
- Hmm wiesz ja też. - Rzekł Jacek.
Olka wyjęła prawie wszystkie składniki.
- Mleko, jajka, cukier, kurde mąki nie ma. - Stwierdziła Ola.
- To ja pójdę do sklepu a ty poczekaj ok? - Spytał Jacek. Ola zgodziła się, Jacek się przebrał i wyszedł do sklepu który był niedaleko. Ola była w swojej piżamie czyli w bokserce i spodenkach. Dla zwalczenia nudy postanowiła poczytać ulubioną książkę. Wzięła ją do ręki, usiadła na krześle i zaczęła czytać. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Ola odłożyła książkę i poszła je otworzyć myślała, że to Jacek...lecz za drzwiami był Nikodem.
- Cześć co ty tu robisz? - Spytała zaskoczona Ola.
- Hej to już moja tajemnica. - Powiedział Nikodem i uśmiechnął się podejrzanie.
- Wejdź proszę. - Powiedziała Ola.
Nikodem wszedł do środka, a Ola zamknęła drzwi.
- Napijesz się czegoś? - Spytała Ola.
- Nie. - Odburknął Nikodem. Swoim zachowaniem zaskoczył Olę.
- Dobrze, dobrze spokojnie. - Powiedziała Ola.
- Jak mam być spokojny skoro jakiś fagas odbija mi dziewczynę? - Spytał Nikodem.
- Ale o co chodzi? - Spytała Ola.
- O Ciebie. - Rzekł Nikodem.
- Ja nie jestem Twoją dziewczyną, nawet nie chce być. - Powiedziała Ola.
- Jesteś zwykłą s*ką, a takie jak ty kończą tak. - Powiedział Nikodem po cym przycisnął Aleksandrę do ściany i próbował pocałować. Jakimś cudem Ola wyrwała mu się jedną ręką i uderzyła go w twarz.
- Nie dotykaj mnie! - Krzyknęła Ola.
Zachowanie Oli jeszcze bardziej wkurzyło Nikodema, rzucił ją na podłogę, przycisnął własnym ciałem i zaczął wpychać ręce pod bluzkę. Ola zaczęła płakać i wzywać pomocy. Jacek, który wracał ze sklepu usłyszał wołanie Oli. Biegiem wpadł do domku i zobaczył Olę leżącą na podłodze i jakiegoś faceta na niej. Zagotował się z sobie błyskawicznie zdjął go z Oli i zaczął okładać. Nikodem uciekł ale ogromne limo pod okiem już miał.
- Jacek jak dobrze, że przyszedłeś. - Powiedziała z płaczem Ola.
Jacek bez słowa przytulił Olę. Wiedział, że pytanie "Nic Ci nie jest?" będzie idiotyczne.
- wszystko będzie dobrze. - Powiedział Jacek, pocałował Olę w czoło i przytulił.
- Myślałam, że on jest moim przyjacielem. - Powiedziała Ola wtulona w Jacka.
Kobieta nadal płakała. Jacek otarł jej łzy.
- Cichutko jestem przy Tobie. Nie zostawię Cię. - Powiedział Jacek.
Ola wtuliła się mocniej w Jacka co pozwoliło jej się uspokoić. Stali tak dobre 5 minut.
- To co idziemy robić naleśniki? - Spytała Ola.
- Jasne chodź. - Powiedział Jacek i chwycił ją za dłoń.
Poszli do kuchni i zaczęli robić naleśniki, świetnie się przy tym bawiąc. Gdy naleśniki były gotowe zjedli je. Ola w między czasie się przeprała. A potem Jacek zaproponował....
Pytanie: Co mógł zaproponować Jacek? Pomysły?
Niespodzianka:
Ten rozdział dedykuję Alicji, która też piszę blog o Oli i Jacka i jest w tym super. Alicjo przepraszam za wiesz co. Mam nadzieję, że podoba Ci się niespodzianka.
Pozdrawiam wszystkich.
Gosia.
- Zjadła bym naleśniki a ty? - Spytała Ola.
- Hmm wiesz ja też. - Rzekł Jacek.
Olka wyjęła prawie wszystkie składniki.
- Mleko, jajka, cukier, kurde mąki nie ma. - Stwierdziła Ola.
- To ja pójdę do sklepu a ty poczekaj ok? - Spytał Jacek. Ola zgodziła się, Jacek się przebrał i wyszedł do sklepu który był niedaleko. Ola była w swojej piżamie czyli w bokserce i spodenkach. Dla zwalczenia nudy postanowiła poczytać ulubioną książkę. Wzięła ją do ręki, usiadła na krześle i zaczęła czytać. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Ola odłożyła książkę i poszła je otworzyć myślała, że to Jacek...lecz za drzwiami był Nikodem.
- Cześć co ty tu robisz? - Spytała zaskoczona Ola.
- Hej to już moja tajemnica. - Powiedział Nikodem i uśmiechnął się podejrzanie.
- Wejdź proszę. - Powiedziała Ola.
Nikodem wszedł do środka, a Ola zamknęła drzwi.
- Napijesz się czegoś? - Spytała Ola.
- Nie. - Odburknął Nikodem. Swoim zachowaniem zaskoczył Olę.
- Dobrze, dobrze spokojnie. - Powiedziała Ola.
- Jak mam być spokojny skoro jakiś fagas odbija mi dziewczynę? - Spytał Nikodem.
- Ale o co chodzi? - Spytała Ola.
- O Ciebie. - Rzekł Nikodem.
- Ja nie jestem Twoją dziewczyną, nawet nie chce być. - Powiedziała Ola.
- Jesteś zwykłą s*ką, a takie jak ty kończą tak. - Powiedział Nikodem po cym przycisnął Aleksandrę do ściany i próbował pocałować. Jakimś cudem Ola wyrwała mu się jedną ręką i uderzyła go w twarz.
- Nie dotykaj mnie! - Krzyknęła Ola.
Zachowanie Oli jeszcze bardziej wkurzyło Nikodema, rzucił ją na podłogę, przycisnął własnym ciałem i zaczął wpychać ręce pod bluzkę. Ola zaczęła płakać i wzywać pomocy. Jacek, który wracał ze sklepu usłyszał wołanie Oli. Biegiem wpadł do domku i zobaczył Olę leżącą na podłodze i jakiegoś faceta na niej. Zagotował się z sobie błyskawicznie zdjął go z Oli i zaczął okładać. Nikodem uciekł ale ogromne limo pod okiem już miał.
- Jacek jak dobrze, że przyszedłeś. - Powiedziała z płaczem Ola.
Jacek bez słowa przytulił Olę. Wiedział, że pytanie "Nic Ci nie jest?" będzie idiotyczne.
- wszystko będzie dobrze. - Powiedział Jacek, pocałował Olę w czoło i przytulił.
- Myślałam, że on jest moim przyjacielem. - Powiedziała Ola wtulona w Jacka.
Kobieta nadal płakała. Jacek otarł jej łzy.
- Cichutko jestem przy Tobie. Nie zostawię Cię. - Powiedział Jacek.
Ola wtuliła się mocniej w Jacka co pozwoliło jej się uspokoić. Stali tak dobre 5 minut.
- To co idziemy robić naleśniki? - Spytała Ola.
- Jasne chodź. - Powiedział Jacek i chwycił ją za dłoń.
Poszli do kuchni i zaczęli robić naleśniki, świetnie się przy tym bawiąc. Gdy naleśniki były gotowe zjedli je. Ola w między czasie się przeprała. A potem Jacek zaproponował....
Pytanie: Co mógł zaproponować Jacek? Pomysły?
Niespodzianka:
Ten rozdział dedykuję Alicji, która też piszę blog o Oli i Jacka i jest w tym super. Alicjo przepraszam za wiesz co. Mam nadzieję, że podoba Ci się niespodzianka.
Pozdrawiam wszystkich.
Gosia.
niedziela, 1 listopada 2015
2.9. Odczytanie SMS. Kłótnia. Zerwanie i pogodzenie się.
Jacek spojrzał na wyświetlacz telefonu Oli. Był tam numer *** *** ***. Postanowił otworzyć SMS jego treść brzmiała następująco "Hej Olcia, może spotkamy się jutro? :* Nikodem". Jacek bardzo się wkurzył w tym momencie Ola weszła do kuchni.
- Co jest? - Spytał Ola.
- Możesz mi wyjaśnić kto to jest Nikodem? - Spytał wściekły Jacek.
- To mój stary przyjaciel. - Odpowiedziała Ola.
- Przyjaciel czy kochanek? - Spytał Jacek.
- Co? - Powiedziała Ola i ruszyła do drzwi, jednak Jacek zagrodził jej drogę.
- Gdzie idziesz? Do niego? To leć proszę bardzo i nie wracaj bo z nami koniec. - Wykrzyczał Jacek.
Olka nie wytrzymała pierwszy raz uderzyła Jacka w twarz, po czym ze łzami w oczach wyszła z domku trzaskając drzwiami. Sama nie wiedziała gdzie iść, więc poszła przed siebie.
Dwie godziny później:
Jacek kręcił się po domku. Na początku był wściekły na Olę, ale potem mu przeszło. Bał się o nią i martwił postanowił jej poszukać. Ubrał kurtkę i buty i wyszedł zamykając drzwi na klucz. I ruszył w stronę lasku. Serce mu podpowiadało, że tam ją znajdzie. I się nie myliło bo po godzinie zauważył Olę siedzącą pod drzewem i płaczącą. Podszedł do niej.
- Ola możemy sobie wszystko wyjaśnić? - Spytał Jacek kucając obok Oli.
- Co mam Ci wyjaśnić, że masz mnie za dzi*kę? - Spytała Ola ze łzami w oczach.
- To nie tak. - Odpowiedział Jacek.
- A jak? - Spytała Ola, a łzy spływały jej po policzkach.
Jacek delikatnie otarł łzy Oli.
- Przepraszam za wszystko. Kocham cię proszę wróć do mnie bez Ciebie moje życie nie ma sens. = Powiedział Jacek.
Olka nie pewnie popatrzyła na Jacka, a potem się do niego przytuliła.
- Kocham Cię. - Wyszeptała Ola.
- Oleńko dasz mi drugą szansę? - Spytał Jacek.
- No oczywiście, że tak. - Odpowiedziała Ola.
Jacek delikatnie wziął twarz Oli w swoje dłonie, i namiętnie się pocałowali. Potem wziął Ją na ręce i zaniósł do domku gdzie była kolacja. Po kolacji Aleksandra usiadła na kolana Jackowi. Zaczęli się całować, Jacek wziął Olę na ręce i zaniósł do sypialni. Tam całowali się coraz bardziej namiętnie i zaczęli pozbywać się z siebie ubrań. W pewnej chwili Jacek oderwał się od Oli.
- Kocham Cię Olusia. - Powiedział Jacek.
- Ja Ciebie też. - Rzekła Ola.
- Chcesz tego? Jesteś gotowa? - Spytał Jacek patrząc w jej oczy.
- Tak. Oczywiście, że tak. - Odpowiedziała Ola.
I Znowu zaczęli się całować, a potem wiadomo co się działo.... Po kilku godzinach zasnęli wtuleni w siebie...
Jaki będzie ciąg dalszy? Jak myślicie?? Sugestie w komentarzach.
Pozdrawiam.
Gosia.
- Co jest? - Spytał Ola.
- Możesz mi wyjaśnić kto to jest Nikodem? - Spytał wściekły Jacek.
- To mój stary przyjaciel. - Odpowiedziała Ola.
- Przyjaciel czy kochanek? - Spytał Jacek.
- Co? - Powiedziała Ola i ruszyła do drzwi, jednak Jacek zagrodził jej drogę.
- Gdzie idziesz? Do niego? To leć proszę bardzo i nie wracaj bo z nami koniec. - Wykrzyczał Jacek.
Olka nie wytrzymała pierwszy raz uderzyła Jacka w twarz, po czym ze łzami w oczach wyszła z domku trzaskając drzwiami. Sama nie wiedziała gdzie iść, więc poszła przed siebie.
Dwie godziny później:
Jacek kręcił się po domku. Na początku był wściekły na Olę, ale potem mu przeszło. Bał się o nią i martwił postanowił jej poszukać. Ubrał kurtkę i buty i wyszedł zamykając drzwi na klucz. I ruszył w stronę lasku. Serce mu podpowiadało, że tam ją znajdzie. I się nie myliło bo po godzinie zauważył Olę siedzącą pod drzewem i płaczącą. Podszedł do niej.
- Ola możemy sobie wszystko wyjaśnić? - Spytał Jacek kucając obok Oli.
- Co mam Ci wyjaśnić, że masz mnie za dzi*kę? - Spytała Ola ze łzami w oczach.
- To nie tak. - Odpowiedział Jacek.
- A jak? - Spytała Ola, a łzy spływały jej po policzkach.
Jacek delikatnie otarł łzy Oli.
- Przepraszam za wszystko. Kocham cię proszę wróć do mnie bez Ciebie moje życie nie ma sens. = Powiedział Jacek.
Olka nie pewnie popatrzyła na Jacka, a potem się do niego przytuliła.
- Kocham Cię. - Wyszeptała Ola.
- Oleńko dasz mi drugą szansę? - Spytał Jacek.
- No oczywiście, że tak. - Odpowiedziała Ola.
Jacek delikatnie wziął twarz Oli w swoje dłonie, i namiętnie się pocałowali. Potem wziął Ją na ręce i zaniósł do domku gdzie była kolacja. Po kolacji Aleksandra usiadła na kolana Jackowi. Zaczęli się całować, Jacek wziął Olę na ręce i zaniósł do sypialni. Tam całowali się coraz bardziej namiętnie i zaczęli pozbywać się z siebie ubrań. W pewnej chwili Jacek oderwał się od Oli.
- Kocham Cię Olusia. - Powiedział Jacek.
- Ja Ciebie też. - Rzekła Ola.
- Chcesz tego? Jesteś gotowa? - Spytał Jacek patrząc w jej oczy.
- Tak. Oczywiście, że tak. - Odpowiedziała Ola.
I Znowu zaczęli się całować, a potem wiadomo co się działo.... Po kilku godzinach zasnęli wtuleni w siebie...
Jaki będzie ciąg dalszy? Jak myślicie?? Sugestie w komentarzach.
Pozdrawiam.
Gosia.
2.8. Wyjście Jacka ze szpitala. Wyjazd w góry. Stary przyjaciel Oli.
Tydzień później:
Jacek dziś wychodził ze szpitala. Siedział w swojej sali i czekał na Olę. Kobieta zjawiła się punktualnie.
- Już jestem - Powiedziała Ola wchodząc do sali.
Jacek podszedł do Oli i pocałował w policzek na powitanie.
- Gotowy? - Spytała Ola.
- Tak, a ty spakowana na wyjazd w góry? - Spytał Jacek.
Aleksandra pokiwała głową na tak, Jacek chwycił ją za dłoń poszli po wypis, a potem wezwali taksówkę, którą pojechali najpierw do Oli, a potem do Jacka.
U Jacka zjedli szybki obiad i poszli pakować walizkę. Poszło im to bardzo szybko i bawili się przy tym jak dzieci. W pewnym momencie Jacek podniósł Olę i zakręcili się.
Jesteś cudowny, kocham Cię. - Powiedziała Ola i przytuliła się do Jacka.
- Ja Ciebie też kocham. - Powiedział Jacek.
Stali tak długą chwilę, potem zabrali walizki, zeszli na dwór, schowali je do bagażnika, wsiedli do samochodu i ruszyli w drogę.
Po około 3 godzinach byli na miejscu. Olka była zachwycona widokiem małego drewnianego domku dookoła którego był las.
- Jesteśmy. - Powiedział Jacek.
Zakochani wysiedli z samochodu, a Jacek wyjął walizki. Weszli do domku były tam 3 pomieszczenia: Sypialnia, kuchnia i łazienka.
- Może coś zjemy zgłodniałam. - Powiedziała Ola.
- Ty pójdź na spacer, a ja przygotuje nam coś dobrego do jedzenia ok? - Spytał Jacek.
- No dobrze - Powiedziała Ola i wyszła.
Jacek zabrał się za robienie kolacji.
Kilka minut później:
Aleksandra spacerowała po parku. Postanowiła usiąść na ławce. W tedy ktoś zawołał.
- Ola! - Zawołał męski głos.
Olka odwróciła się w jego stronę.
- Nikodem? Nikodem to ty? - Spytała zaskoczona Ola.
- We własnej osobie, a co ty tu robisz? - Spytał Nikodem.
- Przyjechałam z moim chłopakiem na urlop. - Odpowiedziała Ola.
Nikodem i Ola zaczęli rozmawiać.
- Ola podyktuj mi swój numer. - Powiedział Nikodem.
Ok. - Powiedziała Ola i podyktowała mu swój numer, a potem poszli do siebie.
Kilka minut później:
- Już jestem. - Powiedziała Ola wchodząc do domku.
- Cieszę się. - Powiedział Jacek przytulając ją.
-Mmm co tak pachnie? - Spytała Ola.
- To nasza kolacja. - Odpowiedział Jacek.
- To ja idę myć ręce. - Powiedziała Ola, położyła telefon i poszła.
Kiedy weszła do łazienki rozległ się dźwięk SMS z jej telefonu...
Pytania:
1. Jak myślicie od kogo był ten SMS?
2. Ma ktoś streszczenie lub zwiastun odcinka 125 naszego serialu?
3. Chcecie dziś jeszcze jedno opowiadanie??
Pozdrawiam.
Gosia.
Jacek dziś wychodził ze szpitala. Siedział w swojej sali i czekał na Olę. Kobieta zjawiła się punktualnie.
- Już jestem - Powiedziała Ola wchodząc do sali.
Jacek podszedł do Oli i pocałował w policzek na powitanie.
- Gotowy? - Spytała Ola.
- Tak, a ty spakowana na wyjazd w góry? - Spytał Jacek.
Aleksandra pokiwała głową na tak, Jacek chwycił ją za dłoń poszli po wypis, a potem wezwali taksówkę, którą pojechali najpierw do Oli, a potem do Jacka.
U Jacka zjedli szybki obiad i poszli pakować walizkę. Poszło im to bardzo szybko i bawili się przy tym jak dzieci. W pewnym momencie Jacek podniósł Olę i zakręcili się.
Jesteś cudowny, kocham Cię. - Powiedziała Ola i przytuliła się do Jacka.
- Ja Ciebie też kocham. - Powiedział Jacek.
Stali tak długą chwilę, potem zabrali walizki, zeszli na dwór, schowali je do bagażnika, wsiedli do samochodu i ruszyli w drogę.
Po około 3 godzinach byli na miejscu. Olka była zachwycona widokiem małego drewnianego domku dookoła którego był las.
- Jesteśmy. - Powiedział Jacek.
Zakochani wysiedli z samochodu, a Jacek wyjął walizki. Weszli do domku były tam 3 pomieszczenia: Sypialnia, kuchnia i łazienka.
- Może coś zjemy zgłodniałam. - Powiedziała Ola.
- Ty pójdź na spacer, a ja przygotuje nam coś dobrego do jedzenia ok? - Spytał Jacek.
- No dobrze - Powiedziała Ola i wyszła.
Jacek zabrał się za robienie kolacji.
Kilka minut później:
Aleksandra spacerowała po parku. Postanowiła usiąść na ławce. W tedy ktoś zawołał.
- Ola! - Zawołał męski głos.
Olka odwróciła się w jego stronę.
- Nikodem? Nikodem to ty? - Spytała zaskoczona Ola.
- We własnej osobie, a co ty tu robisz? - Spytał Nikodem.
- Przyjechałam z moim chłopakiem na urlop. - Odpowiedziała Ola.
Nikodem i Ola zaczęli rozmawiać.
- Ola podyktuj mi swój numer. - Powiedział Nikodem.
Ok. - Powiedziała Ola i podyktowała mu swój numer, a potem poszli do siebie.
Kilka minut później:
- Już jestem. - Powiedziała Ola wchodząc do domku.
- Cieszę się. - Powiedział Jacek przytulając ją.
-Mmm co tak pachnie? - Spytała Ola.
- To nasza kolacja. - Odpowiedział Jacek.
- To ja idę myć ręce. - Powiedziała Ola, położyła telefon i poszła.
Kiedy weszła do łazienki rozległ się dźwięk SMS z jej telefonu...
Pytania:
1. Jak myślicie od kogo był ten SMS?
2. Ma ktoś streszczenie lub zwiastun odcinka 125 naszego serialu?
3. Chcecie dziś jeszcze jedno opowiadanie??
Pozdrawiam.
Gosia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)