poniedziałek, 27 czerwca 2016

Info...

Kochani postanowiłam założyć aska z opowiadaniami na którego zapraszam http://www.ask.fm/Opowii Opowiadanko lub coś innego ( Tajemnica co) pojawi się w tym tygodniu. Pozdrawiam i zapraszam do zadawania pytanek na asku. Mała. ♥

poniedziałek, 20 czerwca 2016

You Tube nowa pasja czy przygoda i chwila zabawy z życiem?

Witajcie! Pewnie zastanawiacie się co ma znaczyć ten tytuł, otóż zaczęłam robić filmiki na yt. A oto mój pierwszy filmik ze Z.B.U.K.U <3 Tak wiem nie jest idealny ale to nic. To dopiero początek https://www.youtube.com/watch?v=iyxgA3VG950 Zapraszam. " Czasem jeden krok w tył to dwa kroki w przód, Zmienię życie na lepsze, nie będę czekał na cud, Nie będę czekał aż Bóg powie, że to mój czas, A ja nie będę gotowy, żebym mógł spojrzeć mu w twarz " - Z.B.U.K.U Pozdrawiam. Mała. ♥

środa, 15 czerwca 2016

6.2

Opowiadanie specjalnie dla Alicji ( Girl in love )całusy. :* Po niedługim czasie patrol 05 był przy komendzie. Przed budynkiem stał czarny, sportowy samochód bez tablic rejestracyjnych. Policjanci weszli do środka i kiedy przechodzili obok pokoju dyżurnego ten ich zawołał. O dziwo drzwi do jego pokoju były zamknięte, a Jacek zawołał szeptem. Aleksandra i Mikołaj weszli do biura dyżurnego. _ Co jest? - Spytała Ola. - Ciszej. - Jacek ją skarcił i zamknął drzwi na klucz. - Jacek co się dzieje? - Tym razem spytał Mikołaj. - Jacyś ludzie z bronią grasują po komendzie. - Powiedział Jacek. - Jaja sobie robisz? - Spytała Olka z niedowierzaniem. - Nie. - Powiedział Jacek. - Słuchajcie zostańcie tu a ja się rozejrzę. I pod żadnym pozorem nie wy chodźcie- Powiedział Mikołaj i wyszedł. Po kilkunastu sekundach padł strzał i słychać było krzyk Mikołaja. - Mikołaj! - Krzyknęła Ola. - Cicho! - Powiedział Jacek. - Ale Mikołaj. - Powiedziała Ola i chciała wyjść. Ale Jacek ją powstrzymał. Po kilku minutach słuchać było jak ktoś dobija się do drzwi. - Wysocka ty su*o wyłaź! - Krzyknął mężczyzna. W tedy Olka się bardzo przestraszyła i przytuliła do Jacka. Cała się trzęsła ze strachu. Jacek próbował Ją uspokoić jednak na darmo. - No wyłaź mała ku*wo zabiliśmy Twojego ojca to i Ciebie dopadniemy! - Krzyknął ponownie mężczyzna. Potem było słuchać kopnięcie, a drzwi do gabinetu otworzyły się. Do 'Dyżurki" wbiegło kilku zamaskowanych mężczyzn z bronią. Olka odsunęła się od Jacka i stanęła na przeciwko jednego z nich. - To wy. To wy zabiliście mi ojca. - Powiedziała ze łzami w oczach. - Zaprzeczał nie będę. - Odezwał się jeden z nich. Olka spojrzała na Jacka, a potem na mężczyznę w czarnej niczym smoła kominiarce. - W takim razie mnie też zabijcie, albo nie zrobię to sama. - Powiedziała Ola i przyłożyła sobie służbową broń do skroni. Zamykając oczy. Wszyscy patrzyli z niedowierzaniem. Aleksandra chce się zabić. Zapadła głucha cisza. - Olu nie rób tego. - Powiedział Jacek przerywając ciszę. W tedy Olka zrobiła coś czego przestępcy się nie spodziewali. Wymierzyła bronią w jednego z nich i pociągnęła za spust. Padł strzał i mężczyzna dostał w brzuch, osunął się na podłogę. Inni mężczyźni zacisnęli mocniej bronie i skierowali ją na Wysocką. - Rzućcie to i na kolana! Drugi raz nie będę powtarzać. - Powiedziała Ola. Mężczyźni nawet nie drgnęli. Jacek usiadł Przy biurku i wyjął z niego swoją broń. - Nie słyszeliście co ona powiedziała? Na kolana. - Powiedział stojąc obok Oli i celując bronią w mężczyzn. Jeden z mężczyzn wykonał polecenie, drugi natomiast z ciągnął kominiarkę. Ola od razu go poznała był to jej były chłopak Szymon Napierski. - Napierski ty skurwysynie to ty zabiłeś mi ojca. - Powiedziała Ola. - Masz rację, zabiłem Ci ojca, a teraz zabiją Ciebie i tego Twojego kochasia. - Powiedział Napierski i skierował broń na Olę. W tedy Jacek pociągnął za spust i trafił Napierskiego w klatkę piersiową. Mężczyzna padł na podłogę. Ola i Jacek zakuli jednego z mężczyzn... Hej! Przed Wami owe opowiadanie, z nutką akcji i strachu. Pytanka. 1. Co będzie Dalej? 2. Kim byli mężczyźni w kominiarkach? Pozdrawiam. Mała. ♥

sobota, 11 czerwca 2016

6.1

No to zaczynamy nową serię. :) Serię zacznę od momentu pobytu Oli w szpitalu po wydarzeniach z Beatą Grudą i śmierci Wysockiego. Zapraszam. :) Siedzi w szpitalu i czeka, aż jego córka się obudzi. To już kolejna godzina jej śpiączki i walki o życie. A on? mimo, że jest jej ojcem nie może jej przytulić, musi tylko czekać cierpliwie czekać, ale jak tu cierpliwie czekać jak ukochane dziecko jest na granicy życia i śmierci. - Szefie powinien szef odpocząć. - Odezwał się znajomy dla niego męski głos. - Nie zostawię jej samej. - Odpowiedział wpatrzony w swoją córkę. - Ja z nią zostanę. Niech szef jedzie do domu i odpocznie. - Powiedział mężczyzna. Spojrzał załamanym wzrokiem na swoją córkę i wyszedł. * Kolejny dzień* Około godziny 18:00 zaczęła się wybudzać, a po kilku minutach całkowicie się wybudziła. Na jej sale wszedł Jacek. - Jacek. - Powiedziała cicho. - Ola jak się czujesz? - Spytał z troską w głosie. - Nie najlepiej. - Odrzekła cicho. Nagle zadzwonił jego telefon. Spojrzał na wyświetlacz gdzie był napis " Mikołaj " przeprosił Olę i wyszedł z sali, odebrał. - Halo...Ale jak to? Sam czy ktoś? Ok...Cześć. - aspirant skończył rozmowę i wrócił na salę Oli. - Ola... - Zaczął, chciał jak najdelikatniej przekazać jej wiadomość o śmierci ojca. - Tak? - Spytała. - Twój ojciec nie żyje. - Powiedział na jednym wydechu. Aleksandra na tych miast po mimo bólu poderwała się z łóżka i chwyciła Jacka za koszulę. - Ale jak to? - spytała ze łzami w oczach. - Prawdopodobnie popełnił samobójstwo. - Powiedział Jacek. - Dlaczego nikt go nie pilnował? - Spytała i rozpłakała się. Jacek przytulił ją mocno do siebie. Ola wciąż płakała w jego ramionach. Po paru minutach uspokoiła się. - Połóż się. - Powiedział jednak ona nie wykonała polecenia. Jacek odsunął od siebie. - Połóż się i odpocznij, najlepiej prześpij się. - Powiedział Jacek. Ola wykonała polecenie. Jacek chciał wyjść z jej sali. - Jacek możesz ze mną zostać do puki nie zasnę. - Spytała Ola. - Ok. - Powiedział Jacek. * 3 miesiące później * Po 96 dniach przerwy Ola wróciła do pracy. Dziś jest wręczenie awansów. Ola bardzo chciała, żeby jej pierwszy awans wręczył jej ojciec, jednak tak się nie stało. Po uroczystym wręczeniu awansów wszyscy wzięli się do pracy. Pierwszym zgłoszeniem jakie otrzymał patrol 05 było zgłoszenie do małej dziewczynki, która ubrana w piżamę i szlafrok z misiem błąkała się po ulicy. Policjanci szybko tam pojechali i zabrali dziewczynkę na komendę gdzie zajął się nią Mieszko. Piątka ruszyła na dalszy patrol. Kiedy jeździli, patrolując teren Aleksandra dostał SMSa. Wyjęła telefon i odczytała wiadomość. Na jej twarzy pojawił się strach. - Co jest? - Spytał Mikołaj. - Nie nic. - Odpowiedziała Ola. W tedy właśnie odezwał się Jacek - Do wszystkich patroli! Zarządzam powrót na bazę na pełnej szpili... I bum koniec. Pierwsze opowi serii 6 mamy. Pytanka. 1. Jakiego SMSa dostała Ola? 2. Dlaczego Jacek zarządził powrót na bazę "Na pełnej szpili."? Liczę na komentarze. Pozdrawiam. Mała. ♥

piątek, 10 czerwca 2016

Kilka informacji.

Dzień dobry, a raczej dobry wieczór. :) Po wielu przemyśleniach postanowiłam, że wrócę do pisania. Ponieważ nie mam pomysłu na ciąg dalszy piątej serii zacznę pisać 6. Teraz pewnie posypią się pytania czemu mnie nie było? Co się działo? I tak dalej. Otóż, pierwszym powodem jest szkoła - wystawienie ocen i każdy nauczyciele ma parcie na szkło. Kartkówki, wyciągane się, referaty i tak dalej bywały dni w których uczyłam się po nocach bo nie wyrabiałam. No ale cóż mogę tylko powiedzieć, że moja średnia jest w miarę dobra, więc nie jest źle. Kolejnym powodem dlaczego mnie nie było jest on - I tu powiem tylko tyle. Ten człowiek działa mi na nerwy. Nie wiem czy on jest taki tępy czy udaje. Jednak mimo to, że inteligencją nie grzeszy to nawet go lubię może nawet coś więcej niż lubię? ;) No nie wiem nie wiem. Ostatnim powodem czemu mnie nie było był brak weny - kompletnie nie wiedziałam co napisać. Jednak po mimo to z rozprawki z polskiego dostałam 4+ I było to najlepsze wypracowanie w klasie. Nie pytajcie jak to zrobiłam bo nie wiem. Pierwsze opowiadanie serii 6 pojawi się jutro. Dziś mam imieniny więc chce przemyśleć wszystko. Pozdrawiam cieplutko. Mała. ♥

wtorek, 31 maja 2016

100 000 wyświetleń osiągnięte! Dziękuję.

Kochani nie dawno stuknęło 100 000 wyświetleń. Jej już tak dużo! Nie spodziewałam się tego. Dziękuje Wam za miłe komentarze, za czytanie moich opowiadań, a przede wszystkim za wsparcie. Szesnastoletnia dziewczyna o niebieskich oczach i brązowych włosach stała na przystanku autobusowym była ubrana w szorty i białą bluzkę na ramiączka, a w prawej ręce trzymała beżową torbę w której były książki. Dziewczyna zaczyna naukę w nowej szkole. Po około trzydziestu minutach zaczęła się lekcja. - To jest nowa uczennica Aleksandra Wysocka będzie z wami chodziła do klasy. Usiądź na wolnym miejscu. - Powiedziała nauczycielka. Ola rozejrzała się po klasie, po czym udała się na wolne miejsce z tyłu przy oknie. Skończyła się lekcja i cała klasa opuściła salę. A do Oli podeszła rudowłosa dziewczyna. - Cześć jestem Alicja. - Powiedziała wyciągając dłoń. - Hej. Ola. - Przywitała się Ola. - Pokazać Ci szkołę? - Spytała Ala. - Jeśli możesz to tak. - Odpowiedziała Ola. Dziewczyny zaczęły chodzić po szkole, a Ala wszystko tłumaczyła Oli, w pewnym momencie Ala niechcący wpadła na jakiegoś chłopaka. Był on ubrany w szare dresowe spodnie i białą koszulkę, miał blond włosy i niebieskie oczy. - Przepraszam. - Powiedziała Ala. - Uważaj! - Warknął i ją popchnął, tak, że upadła. - Zwariowałeś! Wpadła na Ciebie przez przypadek, przeprosiła, a ty ją popychasz? Masz ty choć trochę rozumu?! - Spytała Ola pomagając wstać Alicji. - Patrzcie ją taka mała, a taka pyskata. Ciekawe czy w łóżku lubi na ostro. Powiedział chłopak. Ola chciała coś powiedzieć, ale Alicja powstrzymała ją przed tym i dziewczyny odeszły. - Kto to był? - Spytała Ola. - To Jacek Nowak szkolny lider. Chodzi do 2 klasy. - Powiedziała Alicja. - Szkolny lider, a mądrością nie grzeszy. - Powiedziała Ola. Nie zdając sobie sprawy, że Jacek stoi za nią. Chłopak chwycił ją za rękę i przycisnął do ściany. Ola zaczęła się szarpać, ale ten był silniejszy. Alicja pobiegła po pomoc, a Jacek zaciągnął Olę do pustej sali i zabarykadował się z nią w środku. - Co ty robisz? Wypuść mnie stąd! - Powiedziała Ola. - Oj chyba nie będę mógł spełnić Twojej prośby. - Powiedział Jacek i podszedł do Oli. W tedy właśnie dostrzegł na jej lewym nadgarstku trzy kreski. Wiedział, że dziewczyna zrobił je żyletką. - Dlaczego to zrobiłaś? - Spytał Wskazując na jej rękę. - Bo sześć lat temu straciłam mamę i nie umiem się z tym pogodzić. - Powiedziała Ola, a jej niebieskie oczy zaszkliły się. - Tak mi przykro. - Powiedział Jacek i ją przytulił. Aleksandrę bardzo zaskoczyło zachowanie Jacka z pozoru klasyczny bad boy a tu otacza ją troską i miłością. Tkwili w uścisku jeszcze przez kilka sekund. - A ty czemu krzywdzisz innych? - Spytała Ola. - Bo nie mam nikogo bliskiego. - Powiedział Jacek. - A rodzina? - Spytała Ola. - Dziadkowie nie żyją, a rodzice oddali mnie do domu dziecka gdy byłem niemowlęciem. - Powiedział Jacek i usiadł załamany pod ścianą. Oli zrobiło się go żal jest taki dlatego, że nikt nie okazał mu czułości. Ona miała ojca, a on nie miał nikogo. Podeszła do niego i usiadła przy nim, kładąc głowę na jego ramieniu i przytulając go. Jacek pierwszy raz w życiu po czuł się ważny dla kogoś. W pewnym momencie ich usta niebezpiecznie się do siebie zbliżyły i skradli sobie delikatny pocałunek. - Ja muszę już iść. - Powiedziała Ola. Jacek chwycił ją za rękę i przyciągnął do siebie. - A może by tak mały spacer po szkole? - Spytał Jacek. - Z chęcią powiedziała Ola. Parę miesięcy później: - Halo? Cześć Jacek. - Przywitała się Ola. - Hej słonko. Czemu nie ma Cię w szkole? - Spytał Jacek. - Bo ojciec zabrał mnie do Szczecina. - Powiedziała Ola. - Co? Ale dlaczego? - Spytał Jacek. - Twierdzi, że tak będzie lepiej. I żebym się nie spotykała z Tobą. Tęsknie za Tobą. - Powiedziała Ola. - Też za Tobą tęskne. I Bardzo Cię kocham. - Powiedział Jacek. - Też Cię kocham. Muszę kończyć pa. - Powiedziała Ola i rozłączyła się. 5 lat później: Ola szła korytarzem komendy i nagle na kogoś w padła. Gdyby nie szybka reakcja mężczyzny miałaby bliskie spotkanie z podłogą. - Olka? _ Spytał Jacek. - We własnej osobie Jacku. - Powiedziała Ola. - Tyle lat. - Powiedział Jacek. - Tyle lat a ja wciąż Cię kocham. - Powiedziała Ola. - Ja Ciebie też. - Powiedział Jacek. Ola i Jacek pocałowali się tak jak za pierwszym razem. Dwa lata później: Ola i Jacek wzięli ślub, zamieszkali w dużym domu z ogrodem i wychowują dwie córeczki roczną Karolinę i półroczną Anię. Hej! Właśnie skończyłam pisać tą miniaturkę. Tak tak wiem krótka i do bani, ale kompletnie nie mam weny. Przepraszam za moją nie obecność, ale wiecie szkoła, nauka i on. Tak wciąż go kocham. Dziękuje Wam za wszystko. Pozdrawiam. Mała. ♥

sobota, 21 maja 2016

Nie typowa prośba.

Kochani mam do Was malutką prośbę. Proszę o link w którym znajdę całą książkę " Wołanie kukułki" do przeczytania. Byłabym bardzo wdzięczna. Pozdrawiam. Mała. ♥